Tynkowanie domu zewnątrz trwało 7 tygodni.Pracowali 2-e , 3-y godziny dziennie.Po dwóch tygodniach zwróciłem im uwagę,pracowali później 8 godzin.Praca chaotyczna,wiele nie dociągnieć,rusztowanie na bieżąco składali,potem poprawianie z drabiny,sztalugi:okienka w piwnicy otwierały się do połowy.Wszystko do okola spryskane,słabo lub wcale nie zabezpieczone inne elementy,rynna,barierka balkonu,ogrodzenie itp.Miałbyć baranek uparli się na tzw.ostry piasek,przekonywał że bardziej funkcjonalny i ładniejszy od baranka.Ściany miały być w kolorze tynku i są tylko z licznymi plamami.Bo tam gdzie placek(plama)tam tynk zatarty.Myślę że przy baranku by tak nie było.Jeszcze się nie zwinęli tynk zaczął pękać,po okresie nie całych dwóch lat pęknięcia większe i mniejsze w każdych kierunkach. Reklamacja:przyjechał technik porobił zdjęcia i odpowiedź.Pęknięcia do 0.2mm są normalną rzeczą a co z pęknięciami powyżej 0.2mm?Co z tymi planami?A też odpadającym tynkiem?Firma Profess zamilkła.Profess-daleko im d